niedziela, 9 sierpnia 2015

Rozdział 6 Jaki jest Dezy?

Ale szybko poszło!! Emma była bardzo zadowolona, że tak szybko go odnalazła. Ciekawe dlaczego jej szef tak przejął się jednym jakimś głupim ninją...No cóż nieważne. Przez te lata nauczyła się, że nie warto być ciekawym i znać wszystkie szczegóły...Nie wiedziała jak ma się zaprzyjaźnić z chłopakiem...Nie umiała być dla niego miła, jednak czuła, że jest jej bardzo bliski. W końcu dotarli do domu. Otworzyła drzwi i weszła do środka.
- No na co czekacie? Torby same się nie zaniosą! - powiedziała wrogo. Nie umiała być dla nich miła, a poza tym uwielbiała wkurzać ludzi, więc...Remek z Dezyderym szybko weszli do środka i położyli paczki na podłodze.
- To my już pójdziemy. - powiedział Dezy. Wiedział, że dziewczyna chce ich tylko wkurzyć.
- Nie! Znaczy no...Ech.... - powiedziała szybko. Chłopaki odwrócili się i stanęli.
- Zostańcie na herbatę! Tak właśnie herbatę...Hehe. - powiedziała. Dezy i Remek usiedli na kanapie, a ona poszła robić herbatę.
- Czemu myślisz, że nie mamy u niej szans? Może ją zmienimy, by nie była taka wredna! - Remek zawsze był chętny do pomagania innym. Uwielbiał wykonywać różne czynności i miał do wszystkiego duży zapał, Dezy podobnie, jednak czasami wolał odpuścić. Emma usłyszała słowa Remka.
- Nie zmienicie mnie...I nie. Nie macie u mnie szans. - powiedziała po cichu do siebie. Wkrótce przyniosła im herbatę. Musiała dowiedzieć się jak najwięcej o Czułku.
- No gdzie mieszkacie? - miała nadzieję, że Remek nie będzie za bardzo udzielał się w konwersacji, jednak bardzo się myliła.
- Mieszkam w Wodzisławiu Śląskim. - odpowiedział ciemnowłosy chłopak i zaczął opowiadać jej jak tam jest.
- No, a ty? - przerwała Remigiuszowi. Tak jak myślała Dezy szczegółowo podał gdzie mieszka, a przez to, że był bardzo otwarty zaczął również mówić o sytuacji w domu. Mimo tego, że dziewczyna miała go zabić, to zrobiło jej się trochę szkoda Dezyderego...Przecierpiał coś podobnego co ona... Nagle Dezy sobie coś przypomniał...Coś bardzo ważnego.
- Słuchajcie muszę już iść! Siema! - powiedział Dezy i zanim ktokolwiek zdążył ruszyć palcem wyszedł. No pięknie!! Jak on mógł!!! Jak Dezy mógł zostawić ją z tym durniem!!! Remek cały czas coś opowiadał, jednak ona go nie słuchała...Czasami przerywała mu i pytała się o Masterczułka...Jej cel jest tak blisko, a jednocześnie daleko. Emma miała ochotę zabić Reziego jednym ciosem, ale nie potrzebnie zrobiłaby zamieszanie...
- Jaki jest Dezy? - spytała.
- A ty znów o nim...Zakochałaś się?! Dezy i Emma...Fajnie brzmi, myślę, że idealnie byście się dopełniali...Ty taka wredna, a on taki miły! - mówił, a dziewczyna patrzyła na niego wzrokiem mordercy. Remek ignorując to mówił dalej.
- Powiedzmy, że ja jestem chwilowo Dezy, a ty jesteś...Ee sobą! - wymyślił Rezi. Robił to wszystko dla żartu.
- Ja Dezydery Skowron biorę Ciebie Emmę za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci. - powiedział nagle. Znał przysięgę na pamięć...To dlatego, bo jakieś 6 lat temu grał w przedstawieniu i musiał się nauczyć tej kwestii.
- Teraz twoja kolej. - powiedział ciemnowłosy widząc, że dziewczyna milczy. Nagle podniosła się z kanapy i stanęła na przeciw Remka. Pięści miała zaciśnięte bardzo mocno. Na twarzy zrobiła się lekko różowa. Popatrzyła mu prosto w oczy. Chłopak wystraszył się na widok spojrzenia mordercy.
- To tylko żart, a odpowiadając na twoje pytanie to Dezy jest pozytywnie walnięty, wesoły, miły, pomocny, trochę leniwy, ale jednak lubi uprawiać różne sporty....Umie bardzo szybko komuś zaufać...Z tym zaufaniem to trochę się o niego boję...Nie wszyscy są uczciwi.... - powiedział Rezi. Dziewczyna uśmiechnęła się groźnie.
- Rzeczywiście....Nie wszyscy są uczciwi. - powiedziała dziwnym tonem....
- Czemu robisz minę mordercy i zacierasz ręce? - spytał Remek z przerażeniem...
- A tak se. - odpowiedziała i szybko usiadła na kanapie.
- To ja już pójdę! - powiedział chłopak nerwowo idąc do drzwi.
- Nie. Zostań. - powiedziała normalnym już tonem. Musiała dowiedzieć się czegoś więcej o Czułku...O czymś o czym Czułek jej nie powie, ale jednak jego przyjaciel wie...
- Jakie sekrety ma Dezy? - spytała upijając łyk chłodnej herbaty.
- Nie mogę powiedzieć...- będzie trudniej niż myślała....
----------------------------------------
No to kolejny rozdział za nami. Pisać czy chcecie by jeszcze jacyś youtuberzy mieli super moce!

3 komentarze:

  1. Aaa!!! Rozdział (jak zawsze) super <3 Mam nadzieję, że Emma nie zabije czułka i że będą razem :D
    A co do innych youtuberów, hmm.... może ReZi by miał niewidzialność? Albo coś na wzór teleportacji, przenikanie przez ściany albo latanie? Sama nie wiem xD wszystkie moce są super <3
    Pozdrawiam i życzę duuuuużżżżo weny. czekam z niecierpliwością na następny rozdział <3
    ~Mała

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak bardzo rozdział
    Tak bardzo dobry
    Tak bardzo wow
    Tak bardzo więcej
    Uszanowanko dla autorki
    Wow

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta Emma wydaje się śmieszna :P Bardzo się narzuca i jeżeli tak dalej pójdzie to z jej planu nici :/ Może dzięki temu że chłopaki są mili uda jej się ich zabić xD

    Kamisamamira.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń