sobota, 25 lipca 2015

Rozdział 4 Mam Slodyce!!

Emma(nie mylić z dziewczyną Skkf'a) wracała właśnie z misji, która raczej się udała...Szybko dotarła na miejsce... Była to ulica ciemna i zaniedbana, na której plątało się wiele ćpunów. Na szczęście Emma pokazała kto tu rządzi i raczej nikt jej nie zaczepiał, bo się jej bał...Zakręciła w lewo gdzie był ślepy zaułek. Odkryła właz od kanalizacji i weszła do środka...Bardzo dobrze znała wszystkie korytarze. Wkrótce doszła do metalowych drzwi...Były one zapleśniałe i zardzewiałe. Dziewczyna walnęła pięścią trzy razy w drzwi dzięki czemu otworzyły się one...Weszła do środka. Tu nie było tak jak na zewnątrz. Tu wszystko było nowoczesne...Wszyscy się kręcili chcąc spełnić wymagania swojego szefa. Dziewczyna zdjęła maskę...Różowe włosy wypadły kaskadami na plecy...Oczywiście to była peruka, lecz nikt o tym nie wiedział...Nikt już prawie nie pamiętał jak wyglądała kiedy tu trafiła. Dziewczyna ciągle myślała o tym by umrzeć...Codziennie zabijała jakiś ludzi, ale robiła to tylko dlatego by uratować swoją matkę...Gdyby nie spełniała życzeń swojego szefa jej mama by już nie żyła...robi to tylko dla niej...Weszła do serca tej bazy...Było to biuro szefa...
- Jestem. - powiedziała pusto i podała mu worek z pieniędzmi, które ukradła...Natychmiast przypomniał jej się ten chłopak o zielonych oczach...Czemu go nie zabiła tak jak innych ludzi? Spojrzała na szefa, na jego bezlitosne zielone oczy...W końcu nie wytrzymała.
- Mogę już iść? - spytała, a jej głos rozległ się echem po pomieszczeniu.
- Co ja ci mówiłem!? - spytał głośno...Emmę przeszedł dreszcz...Jeśli była na misji każdy jej ruch był obserwowany...Wszystko dla bezpieczeństwa...
- Czemu go nie zabiłaś? - spytał spokojnie, lecz groźnie...Dziewczyna milczała, bała się cokolwiek odpowiedzieć, ale też nie wiedziała co odpowiedzieć...Dlaczego go nie zabiła?!
- Czemu go nie zabiłaś!!? - wrzasnął podnosząc się z swojego krzesła...Może i Emma była dobrze wyszkolona, ale ten mężczyzna, chociaż w podeszłym wieku, znał jeszcze więcej ruchów od niej...Nie miała szans z nim. Emma spojrzała w podłogę. Czemu go nie zabiła?! Ti pytanie ciągle chodziło jej po głowie...Tylko, że nie umiała na nie odpowiedzieć...Bo co ? Bo popatrzyła w jego paczadła i dlatego go nie zabiła...?
- Jeśli wykonasz jedną misję dam ci szansę. - powiedział patrząc na nią z pogardą...
- Co to za zadanie? - spytała odrywając wzrok od podłogi.
- Masz odnaleźć tego chłopaka i go zabić...Przedstaw mi swój plan... - powiedział...
- A więc zdjęłabym ten kostium...Potem bym się z nim zaprzyjaźniła i przy pierwszej okazji go zabije.. - odpowiedziała bez emocji...
- Dobrze. Zaczniesz jutro. Daję ci miesiąc. Jeśli minie miesiąc, z ty mi nie udowodnisz, że go zabiłaś to twoja mama... - powiedział dziewczynie i wskazał ręką drzwi...Emma wyszła i pokierowała się do swojego pokoju. Wreszcie kamery nie będą jej obserwować...Trzeba się przygotować...Zdjęła szkła kontaktowe i perukę, zmyła makijaż i przebrała się. Spojrzała w lustro...Tak dawno nie widziała siebie...Kiedyś w oczach żywy niebieski, teraz jakby wyblakł...Usta już nie wykrzywiały się w uśmiechu...Tyle się zmieniło przez te lata...Od czasu kiedy tu przybyła wychowywano ją na dziewczynę bez uczuć, bez litości, ale czy to się im udało? Jeszcze jakaś część serca nie była pokryta kamieniem, być może jeszcze kiedyś poczuje miłość...
TYMCZASEM:
Już dwie godziny minęły od chwili kiedy Florek sobie poszedł...Dezy strasznie się nudził..Nagle zadzwonił do niego telefon...Wyciągnął rękę by po niego sięgnąć...W końcu za bardzo się wychylił i upadł na twardą podłogę, jednak szybko wstał co nie było dobrym pomysłem, bo wszystko zaczęło znowu boleć. Odebrał połączenie nie sprawdzając kto dzwoni.
- Halo. - zaczął rozmowę.
- Cześć Czułek!!Przygotuj się, bo robię ci niespodziankę i do ciebie przyjeżdżam!! Pójdziemy se na kebaba, pogramy w gry, pogadamy...! - powiedział podekscytowany głos w komórce. Czułek niestety musiał zniszczyć niespodziankę.
- Kurcze Remek nie mogę dzisiaj... - zaczął...
- Ale ja już jestem w drodze!! Oj nie wygłupiaj się! - powiedział nieco zawiedziony.
- Jestem w szpitalu, pobili mnie, być może wypiszą mnie około 20 00. - powiedział, jednak Remek nie dawał za wygraną.
- O kurczę!! No to przyjdę cię odwiedzić! Poza tym przyjechałem na dwa dni...Mamy czas. - powiedział i rozłączył się za nim Dezy zdążył cokolwiek powiedzieć. Rozejrzał się po pokoju...Wszędzie biało, aż razi w oczy... Postanowił wejść na youtube. Remek coś dodał! Włączył filmik i zaczął oglądać.
- Siema ludzie!! Robię teraz vlog w autobusie! Otóż jadę do Czułka!! Podobno jest w szpitalu...Cóż zobaczymy co u niego...Znaczy ja zobaczę...Wiecie nikt oprócz mnie i jeszcze kilku ludzi nie widziało Czułka bez maski, w końcu to ninja!! To taki krótki filmik, ale uwaga!! Piszemy w komach zdrowia dla Czułka by szybciej wyzdrowiał!! To siema!!
Dezy wszedł w komy:
Czułek jesteś ninja!!! Wyzdrowiejesz! :)
Masterczułku życzę ci zdrowia!!
O kurde ludzie po co piszecie do Czułka by był zdrowy!!?? W końcu to ninja poradzi sobie XD
Dezydery poczuł się lepiej...Nagle drzwi otworzyły się z hukiem i jakiś człowiek podbiegł do Czułka...Okazało się, że był to Rezi.
- Stary co jest!? Jak się czujesz? - spytał Remek...Czułek wyłączył telefon i podniósł się do pozycji siedzącej.
- Jest spoko tylko wiesz troche tu biało... - poskarżył się Dezy.
- Mam slodyce!! - powiedział ciemno włosy i zaczął wyjmować żelki, czekoladki i inne takie rzeczy...
---------------------------------------
Ha!!! Wyrobiłam sie XD Dzięki za wszystkie komy!!! Jak tam Wakacje?

4 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba ten rozdział i jest taki rozwiniety i myślę, że Emma się w nim zakocha i nie da rady go zabić ale z drugiej strony jej matka a dla matki robi się wszystko więc czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział a ja zabieram się za dodawanie kolejnego u mnie. Jak weszłam z 10 min temu na moje bloga i zobaczyłam komentarze to tak miło i tak jak obiecałam dodaje juz zaraz rozdział a z racji tego, że mam już ich napisane 20 to będzie za kilka minut 😁😁😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak Czułek nie chce slodycy to ja je z chęcią wezmę >.<

    OdpowiedzUsuń
  3. EJ BO CZUŁEK SIĘ ROZCHORUJE!!! Mogłeś mu kota przywieść i plasterek bekonu XD <- Wciąż mi odwala

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha Ten Rezi xD I w sumie wszyscy wiedzą że Dezy to ninja xDDD Fabuła się rozwija coraz bardziej! Aż nie chce spać tylko czytać dalej :3

    Kamisamamira.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń