PROLOG
- Cześć! - krzyknęła czternastoletnia dziewczyna wchodząc do domu i
rzucając plecak na kanapę. Nikt jej nie odpowiedział. Weszła do kuchni i
tam ujrzała uśmiechniętą, czarnowłosą kobietę.
- Cześć mamo. - powiedziała przytulając się do kobiety.
- Hej. Jak tam w szkole? - spytała matka...
- Dobrze dostałam czwórkę z matmy! - pochwaliła się czarnowłosa. Kobieta uśmiechnęła się. Ich dom był dosyć skromny i mały, ale wystarczał dla nich...W końcu tylko dwie osoby tu mieszkają.
- Cieszę się Emmo. - powiedziała wesoło mama. Czternastolatka pobiegła szybko do swojego pokoju. Usiadła przy biurku i odpaliła komputer...Włączyła muzykę i zaczęła odrabiać lekcje. Nagle przyszedł dziwny SMS:
"Emmo pod twoim łóżkiem jest pudło. Wyjmij je."
Dziewczyna trochę zdziwiona zajrzała pod łóżko...Rzeczywiście było tam pudło. Wyciągnęła je i otworzyła. Był tam jakiś dziwny strój...Tak jakby jakiejś wojowniczki oraz list.
"Kiedy zrozumiesz zadzwoń pod ten nr. *********"
Niebieskooka Emma bardzo się tym zdziwiła, ale to zignorowała i nie zadzwoniła pod adres...Nie próbowała nawet tego zrozumieć...Pewnego dnia Emma i jej mama znikły bez śladu. Nikt nie wie co się stało...Dlatego stwierdzono, że już nie żyją.
W tym czasie:
Kolejny nudny dzień....Stwierdził zielonooki piętnastolatek wracając z kolegami do domu...Po chwili koledzy odłączyli się skręcając do swoich domów, więc Dezy został sam. Dzisiaj czuł się wyjątkowo do d*py...Jego brata właśnie pobito, a on nie mógł nic zrobić skąd o tym wiedział? Szkoła Floriana była bardzo blisko szkoły Dezyderego...Wieści szybko się rozchodzą. Poza tym czuł, że jest całkowicie nikomu nie potrzebny...Matka cóż jest bardzo zapracowana, a ojczym? No zazwyczaj chodzi po nochach na imprezy...Uwierzcie...Nie wraca w dobrym stanie. Wreszcie wrócił do domu...Florek już tam był...Zwolniono go z lekcji. Dezy podszedł do brata.
- Jak się czujesz? - spytał smutno zielonooki.
- Bywało lepiej, ale nie ma co narzekać. - powiedział z trudem...Miał rozciętą wargę, podbite oko i kilka siniaków na ręce.
- Co jest? Jakoś smutno wyglądasz... - spytał Florian chociaż i tak wiedział, że Dezy mu tego nie powie...Cóż...Tak jak myślał tak się stało.
- Nic. - odpowiedział i poszedł do swojego pokoju. Zaczął rozwiązywać zadanie domowe z matmy, lecz nie mógł się skupić...Co chwilę coś odwracało jego uwagę. Po chwili zaczął patrzeć na niebieską ścianę.
- Ta ściana jest stanowczo za niebieska. - powiedział do siebie i się zaśmiał. Wrócił do zadania i znów to samo... Przez okno było widać przelatującego ptaszka, a to szczekanie psa, a to kosiarka, a to jego brat nagle wszedł do pokoju.
- AAAAAA!!! - wkurzył się Dezy rzucając ołówek na środek pokoju.
- Spokojnie chciałem się dowiedzieć czemu jesteś taki smutny... - powiedział Florian.
- Kanapki. - odpowiedział bez zastanowienia się Dezy.
- Ty rzeczywiście masz coś z głową. - zaśmiał się Florek i podszedł do brata.
- Nie wiem co się dzieje! Dosłownie słyszę wszystkie odgłosy...Wszystko mnie rozprasza! Mam tego dość!! - wyznał zielonooki trzymając głowę na rękach opartych o biurko.
- Co to? Zadanie z matmy? - spytał Florek. Dezy potwierdził. Florian postanowił mu pomóc i razem odrobili zadanie.
- Dobra to ja idę do siebie. - powiedział Florek i wyszedł słysząc jeszcze " Dzięki". Nagle Dezy dostał wiadomość. Bez zastanowienia odczytał ją.
"Zajrzyj pod łóżko i otwórz to pudło"
WTF?! Myślał Dezy, ale mimo to zrobił to dziwne zadanie i otworzył pudełko. Zobaczył dziwną koszulkę z jakby przymocowaną maską, bluzę i krawat. Ubrał te rzeczy i przejrzał się w lustrze.
- No świetnie! I mam w tym niby chodzić?! Nikt nie będzie widział jaki jestem przystojny i żadna laska na mnie nie poleci! - zbulwersował się Dezy patrząc w lustro. Założył kaptur i zrobił groźną minę...Wyglądał jak prawdziwy wojownik.
- Chyba się przyzwyczaję. - powiedział do siebie i się uśmiechnął. W prawdzie nie wiedział jeszcze co to miało znaczyć, ale bardzo go to zaciekawiło...
- Cześć mamo. - powiedziała przytulając się do kobiety.
- Hej. Jak tam w szkole? - spytała matka...
- Dobrze dostałam czwórkę z matmy! - pochwaliła się czarnowłosa. Kobieta uśmiechnęła się. Ich dom był dosyć skromny i mały, ale wystarczał dla nich...W końcu tylko dwie osoby tu mieszkają.
- Cieszę się Emmo. - powiedziała wesoło mama. Czternastolatka pobiegła szybko do swojego pokoju. Usiadła przy biurku i odpaliła komputer...Włączyła muzykę i zaczęła odrabiać lekcje. Nagle przyszedł dziwny SMS:
"Emmo pod twoim łóżkiem jest pudło. Wyjmij je."
Dziewczyna trochę zdziwiona zajrzała pod łóżko...Rzeczywiście było tam pudło. Wyciągnęła je i otworzyła. Był tam jakiś dziwny strój...Tak jakby jakiejś wojowniczki oraz list.
"Kiedy zrozumiesz zadzwoń pod ten nr. *********"
Niebieskooka Emma bardzo się tym zdziwiła, ale to zignorowała i nie zadzwoniła pod adres...Nie próbowała nawet tego zrozumieć...Pewnego dnia Emma i jej mama znikły bez śladu. Nikt nie wie co się stało...Dlatego stwierdzono, że już nie żyją.
W tym czasie:
Kolejny nudny dzień....Stwierdził zielonooki piętnastolatek wracając z kolegami do domu...Po chwili koledzy odłączyli się skręcając do swoich domów, więc Dezy został sam. Dzisiaj czuł się wyjątkowo do d*py...Jego brata właśnie pobito, a on nie mógł nic zrobić skąd o tym wiedział? Szkoła Floriana była bardzo blisko szkoły Dezyderego...Wieści szybko się rozchodzą. Poza tym czuł, że jest całkowicie nikomu nie potrzebny...Matka cóż jest bardzo zapracowana, a ojczym? No zazwyczaj chodzi po nochach na imprezy...Uwierzcie...Nie wraca w dobrym stanie. Wreszcie wrócił do domu...Florek już tam był...Zwolniono go z lekcji. Dezy podszedł do brata.
- Jak się czujesz? - spytał smutno zielonooki.
- Bywało lepiej, ale nie ma co narzekać. - powiedział z trudem...Miał rozciętą wargę, podbite oko i kilka siniaków na ręce.
- Co jest? Jakoś smutno wyglądasz... - spytał Florian chociaż i tak wiedział, że Dezy mu tego nie powie...Cóż...Tak jak myślał tak się stało.
- Nic. - odpowiedział i poszedł do swojego pokoju. Zaczął rozwiązywać zadanie domowe z matmy, lecz nie mógł się skupić...Co chwilę coś odwracało jego uwagę. Po chwili zaczął patrzeć na niebieską ścianę.
- Ta ściana jest stanowczo za niebieska. - powiedział do siebie i się zaśmiał. Wrócił do zadania i znów to samo... Przez okno było widać przelatującego ptaszka, a to szczekanie psa, a to kosiarka, a to jego brat nagle wszedł do pokoju.
- AAAAAA!!! - wkurzył się Dezy rzucając ołówek na środek pokoju.
- Spokojnie chciałem się dowiedzieć czemu jesteś taki smutny... - powiedział Florian.
- Kanapki. - odpowiedział bez zastanowienia się Dezy.
- Ty rzeczywiście masz coś z głową. - zaśmiał się Florek i podszedł do brata.
- Nie wiem co się dzieje! Dosłownie słyszę wszystkie odgłosy...Wszystko mnie rozprasza! Mam tego dość!! - wyznał zielonooki trzymając głowę na rękach opartych o biurko.
- Co to? Zadanie z matmy? - spytał Florek. Dezy potwierdził. Florian postanowił mu pomóc i razem odrobili zadanie.
- Dobra to ja idę do siebie. - powiedział Florek i wyszedł słysząc jeszcze " Dzięki". Nagle Dezy dostał wiadomość. Bez zastanowienia odczytał ją.
"Zajrzyj pod łóżko i otwórz to pudło"
WTF?! Myślał Dezy, ale mimo to zrobił to dziwne zadanie i otworzył pudełko. Zobaczył dziwną koszulkę z jakby przymocowaną maską, bluzę i krawat. Ubrał te rzeczy i przejrzał się w lustrze.
- No świetnie! I mam w tym niby chodzić?! Nikt nie będzie widział jaki jestem przystojny i żadna laska na mnie nie poleci! - zbulwersował się Dezy patrząc w lustro. Założył kaptur i zrobił groźną minę...Wyglądał jak prawdziwy wojownik.
- Chyba się przyzwyczaję. - powiedział do siebie i się uśmiechnął. W prawdzie nie wiedział jeszcze co to miało znaczyć, ale bardzo go to zaciekawiło...
-----------------------------------------
A więc prolog mamy za sobą...Jeśli czytasz to proszę skomentuj :D Jak będą jakieś anonimki to proszę o to by wymyśliły sobie jak będą się nazywać...Dzięki temu będę wiedzieć ile osób to czyta :)
Dziewczyno ff o czułku jest tak mało, że ja cię normalnie kocham za to <3
OdpowiedzUsuńWeszłam tutaj przez to , że skomentowałaś moje opowiadanie o Hope i Stuarcie gdzie z resztą jest już rozdział 3 :) Uwielbiam czytać opowiadania o youtuberach a tutaj trafiłaś w mój czuły punkt bo pierwsze co rzuciło mi się w oczy to fotka Florka którego bardzo lubie i jak pewnie zauważyłaś u mnie w głównych bohaterach troszkę go będzie :D
OdpowiedzUsuńProlog mnie się podoba i jestem pewna , że nie jeden raz się tutaj znajdę :) Idę czytać co się dzieje dalej a tutaj masz jeszcze link do mnie :) http://cantlet-go.blogspot.co.uk/
WOW!!!! NINJA!!! UCIBUKA!!!! JAŁĆ!!! (Przez przypadek uderzyłam się)
OdpowiedzUsuńFf o Czułku ciągle jest mało i szukam jak najwięcej sensownych i przyjemnych, a twoje zapowiada się naprawdę ciekawie!
OdpowiedzUsuńKamisamamira.blogspot.com