piątek, 17 lipca 2015

Rozdział 3 Jestem Genialny!!

Po chwili był już w domu. Ściągnął z siebie koszulkę i położył się na łóżku...
- Muszę wymyślić coś żeby szybciej się przebierać podczas akcji...- powiedział do siebie...Zakładanie w kółko tego stroju robiło się męczące...Nagle znów przyszedł SMS...Ktoś obrabowuje bank...
- Okey...Czas na ninja!!! - powiedział do siebie, założył koszulkę i wyskoczył przez okno...Droga minęła dość szybciej...Zobaczył furgonetkę, w którą jakaś kobieta pakowała worki...Pewnie były w środku pieniądze z banku...Zobaczył, że jej oczy są inne. Musiała mieć szkła kontaktowe, poza tym była bardzo mocno umalowana(chodzi tylko o oczy). Włosy miała schowane w maskę, podobną do maski Czułka...Ogólnie cała ubrana była na czarno. W końcu ruszył do niej. Stanął za nią.
- Okradasz bank? Po co? - spytał, jednak ona zrobiła tylko salto w tył, przez co Dezy dostał w głowę. Upadł na twardą ulicę. "Powinienem być ostrożniejszy" - pomyślał. Nagle dziewczyna wyjęła miecz. Zamachnęła się na niego, jednak on zdążył przeturlać się nieco dalej i uniknąć ciosu. Szybko podniósł się i zaszedł ją od tyłu. Już miał zaatakować, ale ona nagle się odsunęła. Po raz pierwszy miał do czynienia z bardzo wyćwiczoną osobą. Dziewczyna nawet nie wiadomo kiedy powaliła go na ziemię. Teraz Dezy nie miał gdzie uciec. Dziewczyna przesunęła mieczem po jego szyi. Po chwili widać było strużkę krwi. Masterczułek nie wiedział co zrobić. Bał się poruszyć czy cokolwiek zrobić. Dziewczyna zamachnęła się i już miała zadać ostateczny cios, jednak spojrzała w jego oczy...Były takie zielone i hipnotyzujące... Widać było strach, jednak były takie ciepłe...Pełne czułości. Ona natomiast miała oczy miała bezlitosne, a może nie do końca... Przecież zabiła już tylu ludzi..Czemu jego nie mogła?
- Na co czekasz! Zabij mnie!! Jeśli da ci to satysfakcję to zabij!! - krzyknął Dezy...Miał dość tego czekania...Serce dziewczyny słysząc to zaczęło krzyczeć. W końcu nie wytrzymała...Zabrała miecz i odjechała...Słowa chłopaka trafiły do niej bardzo dobrze...Jeśli da ci to satysfakcję to zabij! Czy zabijanie bezradnych ludzi daje jej satysfakcję? Nie wiedziała. Dobra wróćmy do ninjy! Dezy leżał nadal na chodniku oszołomiony...Całe życie przeleciało mu przed oczami...Dopiero teraz uświadomił sobie z czym wiążę się bycie bohaterem...Czemu akurat on nim był? Powoli zaczął wstawać...Czuł wszystkie siniaki, skaleczenie na szyi strasznie piekło i w dodatku strasznie bolała go głowa od tego kopniaka. Nagle poczuł coś ciepłego na dolnej wardze. Dotknął jej dłonią i zobaczył krew. Po chwili coś go zatkało i zaczął się dusić krwią. Przeszedł jakieś dwa kroki kurczowo trzymając się za brzuch gdzie miał ogromnego siniaka. Nie wytrzymał...Miał mroczki przed oczami i w końcu upadł na ziemię. Nie czuł już bólu gdy spotkał się z ziemię. Nagle usłyszał głos karetki. Zaczął zastanawiać się kto po nią zadzwonił, a potem zapadła gęsta i cicha ciemność. Obudził się w jasnym pokoju. Czuł ból...Był poobijany. Po jego lewej stronie przy łóżku stała kroplówka, a dalej stolik na kółkach z strzykawkami, proszkami i syropami. Na ten widok wzdrygnął się. Nagle drzwi się otworzyły i do pokoju wszedł lekarz. Kiedy tylko zobaczył, że Dezy nie śpi mocno się zdziwił.
- Już wstałeś?! Myślałem, że poleżysz tak jeszcze z dzień! - mówił szybko. Zaraz po tych słowach do pokoju wbiegł Florek, a za nim jego dziewczyna. Florek podbiegł do brata.
- O kurde!! Martwiłem się! Nic ci nie jest? Co się stało? - zaczął obsypywać go pytaniami.
- Florek... Uspokój się. Dezy na pewno wszystko ci wyjaśni, ale może daj mu najpierw dojść do słowa. - powiedziała Emi uspokajając swojego chłopaka.
- Masz rację...Więc opowiadaj bracie. - powiedział Florian i zamknął się na dłuższą chwilę.
- Po prostu mnie pobili...Ty wezwałeś karetkę? - spytał po chwili...Jeśli widział go w stroju ninjy to koniec!
- Nie...Zrobił to jakiś facet. Czeka w poczekalni...Jak chcesz to mogę wyjść i go zawołać na chwilę. - odpowiedział Florian.
- Tak...Zawołaj go. - powiedział Czułek zastanawiając się kim jest ten facet. Florek i Emi wyszli, a po chwili mężczyzna w czarnym garniturze wszedł.
- Dzień dobry Dezydery. - powiedział poważnie, jednak jego głos był przyjazny i sympatyczny.
- Skąd zna pan moje imię? - zdziwił się Dezy...
- Wiem nawet gdzie mieszkasz....Wiesz jakoś musiałem wysłać ci to pudełko parę lat temu... Twój numer telefonu również mam...Wiesz inaczej SMS-ów się nie wyśle. - powiedział z uśmiechem.
- To pan!! To pan dał mi ten strój i te SMS to wszystko pan zrobił!! - ucieszył się Czułek...Wreszcie mógł zobaczyć kto dał mu tę pracę. Kiedy przypomniał sobie o dzisiejszym zdarzeniu mina mu zrzedła.
- Przepraszam pana...Dzisiaj pana zawiodłem. - powiedział ze wstydem Dezy.
- Wcale nie! Masz niezwykłe umiejętności! Posiadasz umiejętność oceny sytuacji, umiesz chodzić po dachach...Bardzo szybko się wspinasz i ogólnie masz sporą kondycję. Umiesz salto w tył, w przód też!! Wszystko to masz rozwinięte bardzo dobrze...Jedynie atak trzeba dopracować, ale to moja wina, zamiast wziąć cię od razu do agencji i szkolić to pomyślałem byś sam się tego nauczył...A skąd byś się miał tego nauczyć?! Nie miałeś żadnego wzoru. - powiedział. Masterczułek zamilkł.
- Tylko pamiętaj...Nikomu nie możesz powiedzieć kim jesteś. - powiedział ostrzegająco.
- Nawet bratu? - spytał, a facet się zaśmiał. Dezy nie rozumiał jego poczucia humoru.
- Twój brat dawno już o tym wie. - powiedział, a Czułek strasznie się zdziwił...Skąd Skkf o tym wie?
- Ale skąd?! - spytał szybko Czułek.
- Wiesz...Nie tylko ty masz umiejętności...Twój brat umie czytać w myślach i z tego co wiem to nieźle wyćwiczył tą umiejętność...Planujemy wziąć go do agencji...Przydałby nam się...Poza tym każdy super bohater ma swojego pomocnika...Pomagałby ci! Wyćwiczylibyśmy go! - mówił facet...Czułek nie był do tego przekonany ani troche...Dobra to, że jego brat czyta w myślach to nie zdziwiło go za bardzo, ale ma działać razem z nim o nie!! Na dzisiejszej misji Dezy prawie zginął!
- Co?! Nie zgadzam się! - zaprzeczył Dezydery.
- Ale jak to? Coś pomiędzy wami się stało, że tak się nie lubicie? - jego szef nie zrozumiał o co chodzi Dezyderemu.
- Nie, bardzo się lubimy, ale wystarczy, że ja jestem w to wplątany...Mój brat wreszcie ułożył sobie życie! Ma swój dom, a teraz nawet dziewczynę!! Myślę, że jest szczęśliwy. - powiedział Dezy stanowczo...Nie chciał psuć bratu życia.
- Oj Dezy i tak kiedyś padnie takie pytanie czy chce do nas dołączyć. Poza tym twój ojciec też miał was i zginął, ale wybrał to, gdyż chciał pomagać ludziom! - powiedział facet.
- Co wiesz o moim ojcu!!! - spytał Dezy podnosząc się szybko z łóżka, nie zwracał uwagi na ból. Podszedł do mężczyzny.
- Co wiesz o moim ojcu? - spytał spokojniej Dezy. Jego ojciec zginął przecież przez wypadek...Znaczy chyba...Sam tego nie widział, był jeszcze w brzuchu mamy... Wszyscy mówili, że zginął w pożarze. Sąsiadom zapalił się dom i wszyscy musieli im pomagać...Okazało się, że w środku została jedna osoba...Ojciec Czułka wszedł do środka i wyprowadził osobę, jednak wszedł jeszcze raz by upewnić się, że nikogo tam nie było...Wtedy zawalił się na niego sufit...Straż pożarna przyjechała nieco za późno i nie zdążyła go uratować... To było szczęście w nieszczęściu, ponieważ dwa dni później urodził się Dezy... Florianowi też tak mówiono.
- Praktycznie to nic. - skłamał mężczyzna...Zdziwił się, że jeszcze nikt mu nie powiedział kim tak na prawdę był jego tata.
- Ty coś wiesz! Powiedz. I tak się dowiem. - powiedział Dezy...
- Ja nic nie wiem. - kłamał mężczyzna.
- Muszę już iść. - powiedział nagle i wyszedł zostawiając Czułka samego...Dezydery położył się na łóżku...Co jest z jego ojcem?? Zaraz!!! To wszystko się  łączy!! "Ja jestem piorunomen"! "Opowiedzieć wam historię o dwóch chłopcach....Jeden z nich nazywał się Dezy i był wojownikiem, a drugi nazywał się Florian i czytał w myślach..." Jego ojczym!!! On musiał coś wiedzieć!! Musiał! Nie powiedziałby bez powodu, że Florian czyta w myślach, a Dezy jest wojownikiem!! To ma sens!! Ojczym musiał znać ich prawdziwego ojca! To jego trzeba się pytać!! On wie więcej niż się wydaje!!
- Jestem genialny. - powiedział cicho Dezy...
-----------------------------------------------------------------
Koniec 3 rozdziału!! Proszę o komy!! Pewnie ten rozdział jest bardzo chaotyczny, ale dużo wnosi do opowiadania :D

4 komentarze:

  1. GALM PLASK! THIS IS NIENORMALNY SHIT :D ŁA CIAAA!!!! UCIBUKA!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Historia jest mega! Jeszcze czegoś takiego nie czytałam, a już sporo opowiadań przeczytałam na wattpadzie. Twoje jest takie... Inne, ale przez to bardzo ciekawe! I wiedziałam że Florek czyta w myślach! Pewnie ta jego dziewczyna jest tą złą xD

    Kamisamamira.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń